Kuchnia, podróże

i przepisy z całego świata ...

Jesteś tutaj:
Afryka - kontynent uznawany za "trzeci świat".
Labels: PodróżeAfryka

Afryka jest prawie największym kontynentem na Ziemi (drugim co do wielkości). Jej powierzchnia wynosi niewiele ponad trzydziestu milionów kilometrów kwadratowych. W ten sposób zajmuje jedną piątą powierzchni naszego globu.

Największą charakterystyczną formą tego kontynentu jest ogromna Sahara. Zajmuje ona praktycznie całą północną część Afryki. W strefie równika rozciąga się pas lasów tropikalnych. Tętni tam życie praktycznie całego kontynentu. Najwyższym afrykańskim szczytem jest Kilimandżaro mierzący prawie sześć tysięcy metrów nad poziomem morza.

Afryka - zachód słońca nad Oceanem By Steve-h

Jest to taka wysokość, że na wierzchołku góry znajdują się liczne wieczne lodowce. Kolejnym rekordem wśród jezior jest Jezioro Wiktorii, które leży na Granicy Kenii z Tanzanią.

Afryka powszechnie wśród turystów jest nazywana „Czarnym Lądem” lub też „Trzecim Światem”.  Żyje tu bowiem plemion, które nadal trwają zgodnie ze swoją kulturą i religią. Większość mieszkańców zajmuje się rolnictwem, uprawiają głównie kakao, kawę ,bawełnę czy też herbatę.

 

Czy wiesz że ..

Już za głupie 900 dolarów możemy posmakować prawdziwej egzotyki. Zważywszy, że lecieć tam musimy przez pół świata, cena nie wydaje się wygórowana. Większość turystów odpoczywa w kurortach położonych nad Zatoką Syjamską (dziś Tajlandzką) i tajlandzkiej części Półwyspu Malajskiego.

Warto jednak pamiętać, że Tajlandia to państwo wielkości półtorej Polski, z klimatem on monsunowych tropików po wysokie góry (ponad 2500 metrów). Są to już tropiki - na Europejczyka czeka wiele wrogich drobnoustrojów, dlatego należy przestrzegać higieny, bronić się maściami przed komarami i innymi insektami, nie wolno tu pić z niepewnego źródła, ostrożnie eksperymentować z miejscowym jedzeniem, uważać na złodziejaszków.

Jeśli jednak nie zniechęcimy się tą groźną egzotyką - w zamian otrzymamy wspaniałe plaże i wody, całkowicie "azjatycki" Bangkok do zwiedzenia (z wspaniałym Wielkim Pałacem), a jeśli nie będzie szkoda nam poświęcić opalania na rzecz zwiedzania, to wpaść możemy do prawdziwej dżungli i na ryżowe pola, odwiedzić szkołę słoni czy popływać na słynnej rzece Kwai (tej od "Mostu na rzece Kwai").

Jeśli ktoś zaś trafi do Pukhet - o co łatwo, bo to kurort często nawiedzany przez Polaków - może z łatwością pozwolić sobie na wędkarską wyprawę na Ocean Indyjski. Za jedyne 120 zł złowić możemy ogromnego tuńczyka (niczym z powieści o karaibskich wyspach).